Badania neuromarketingowe a klasyczne analizy

18
.
02
.
2026
Artykuł
Dla pośrednika
Dla dewelopera
Artykuł pochodzi z kwartalnika D&M:

W erze rosnącej złożoności decyzji konsumenckich i presji na szybkie, praktyczne insighty coraz częściej pojawia się pytanie: które metody badawcze przynoszą realną wartość? W tym kontekście warto przyjrzeć się dwóm podejściom: klasycznym analizom marketingowym oraz badaniom z wykorzystaniem neuromarketingu. 


Różnice między klasycznym a nowoczesnym podejściem badawczym 

Klasyczne metody badawcze są dobrze znane i sprawdzone. Obejmują zarówno metody ilościowe, jak ankiety internetowe i telefoniczne, pozwalające zbierać dane od dużej grupy respondentów, jak i metody jakościowe, takie jak indywidualne wywiady pogłębione czy grupy fokusowe, które umożliwiają dogłębne poznanie opinii i motywacji konsumentów. W praktyce często stosuje się również desk research oraz mystery shopping, które dostarczają dodatkowych informacji o świadomości marki, jej wizerunku oraz faktycznych doświadczeniach klientów. Ich ograniczeniem jest jednak fakt, że trudno dzięki nim wychwycić automatyczne reakcje, momenty utraty uwagi czy sytuacje, w których konsument nie potrafi nazwać swoich odczuć.

W takich przypadkach z pomocą przychodzi neuromarketing. Wykorzystuje techniki takie jak eye-tracking (śledzenie ruchu gałek ocznych), facetracking (analiza mimiki twarzy i emocji), oraz EEG (pomiar aktywności elektrycznej mózgu, wskazującej poziom zaangażowania i pobudzenia), dzięki którym można mierzyć uwagę i jej spadki, a także nastawienie pozawerbalne i emocjonalne odbiorcy wobec prezentowanych produktów lub usług. Neuromarketing szczególnie dobrze sprawdza się przy testach kreacji reklamowych, opakowań, etykiet, komunikatów marketingowych, a także w badaniach użyteczności stron internetowych i aplikacji. Jednak nie odpowiada bezpośrednio na pytanie: dlaczego klient postępuje w określony sposób? Przedstawia jedynie, na co zwraca uwagę i jak reaguje niedeklaratywnie, często ujawniając to, czego klasyczne metody badawcze nie są w stanie wychwycić. 


Nie konkurencja, a komplementarność

W 2026 roku wyzwaniem nie jest wybór pojedynczej metody, lecz precyzyjne dopasowanie narzędzia do celu badawczego, tak aby klasyczne analizy oraz metody neuromarketingowe wzajemnie się uzupełniały.

Oglądaj wideo

Zobacz także
Zobacz także
Zobacz także